Zapytałam pracodawców, rekruterów i HRowców jakie pytanie ich zdaniem sprawia największą trudność kandydatom podczas rozmowy kwalifikacyjnej.

Podobne pytanie padło również w stronę Kandydów, którzy uczestniczyli w rozmowach kwalifikacyjnych. Jest zgodność. Zdaniem kandydatów pytanie o plany zawodowe sprawia im najwięcej kłopotu.
Gdzie widzi się Pan/Pani za 5 lat?
lub co gorsza “Gdzie widzi się Pan za 10 lat?
Niby nic strasznego. Ale jak na to pytanie odpowiedzieć?

Wielokrotnie przerabiałam to pytanie z kandydatami (klientami). Pytałam o odczucia i wątpliwości. Kandydaci nie wiedzą, na ile szczerze mogą odpowiedzieć. Co ciekawe, w pierwszej chwili przychodzi myśl “na twoim miejscu”  lub “jako dyrektor“. Problem w tym, że właśnie rozmawiają z dyrektorem, a nie chodzi o to, aby już na rozmowie o pracę zdradzić cały swój potencjał 😊


Choć przyznam się, że kiedyś podczas pewnej rozmowy kwalifikacyjnej padło to znienawidzone pytanie. Z pełną świadomością odpowiedziałam: „Po drugiej stronie stołu”. Tutaj myślę, że mogłam pozwolić sobie na taką odpowiedź, ponieważ aplikowałam na stanowisko rekrutera, a rekrutował mnie również rekruter z funkcją kierowniczą. Zostałam zaproszona do współpracy jeszcze tego samego dnia. Z rozmowy wywnioskowałam, że tutaj szukają zdecydowanych i „mocnych” kandydatów i taka odpowiedź nie będzie przegięciem.   

Kandydaci często zastanawiają się czy odpowiedź powinna się wiązać z firmą do której właśnie aplikują. Czy słusznie?
Ciężko znaleźć idealną odpowiedź na to pytanie. Ponieważ każdy ma inne ambicje. Kandydat nr 1 chce ugrzać sobie miejsce na lata, bez korpo wyścigów, stresów i deadline’ów, natomiast kandydat nr 2 marzy aby awansować 3 szczeble wyżej na przełomie najbliższego półrocza. To wszystko zależy czego oczekujesz od swojej przyszłości. Jak sobie ją wyobrażasz? Chyba każdy w większym lub mniejszym wymiarze myśli o swoim rozwoju zawodowym. Dlatego najlepiej powiedzieć prawdę. Jeżeli teraz zastanawiasz się jak odpowiedzieć „poprawnie” na to pytanie – radzę skupić się aby odpowiedź była merytoryczna, a nie „ładna”.

Stwórz w głowie lub najlepiej na kartce plan na siebie. Pomóc Ci w tym może oś czasu. Zaznacz bieżący rok i 5 kolejnych. Wpisz na osi wydarzenia, które planujesz, np. ukończenie studiów, rozpoczęcie kursu itp. Skup się tylko na tych rzeczach, na które masz realny wpływ. Mowa oczywiście o obszarze życia zawodowego – bo o to rekruter pyta. Później zastanów się czy np. ukończenie studiów lub zdobycie nowych kwalifikacji da Ci szansę na awans. Jak sobie wyobrażasz ten awans, czy zmieni się Twoje stanowisko? Jeżeli masz na to jakiś pomysł – zapisz koniecznie na osi. Popracuj nad swoim planem kariery i stwórz pomysł na siebie. Jeżeli do tej pory tego nie robiłeś/aś, przygotuj sobie taki konspekt na rozmowę kwalifikacyjną i miej w głowie ostatnią, piątą pozycję. Dzięki temu co opisałeś/aś będzie Ci łatwiej opowiedzieć pracodawcy, w sytuacji gdy zapyta o szczegóły.

A czy nawiązać do firmy, u której starasz się o etat? Myślę, że warto. (O ile rzeczywiście tak myślisz). W pewien sposób zaznaczasz, że chcesz utożsamiać się z tą marką, tworzyć ją i budować wspólnie z zespołem przez najbliższe lata.
Zapamiętaj – pracodawca nie oczekuje idealnej odpowiedzi, bo takiej nie ma. On chce poznać Twój sposób myślenia, czy myślisz o przyszłości, czy masz jakiś pomysł na siebie. Warto krótko ( w 2-3 zdaniach) odpowiedzieć na to pytanie. Jeżeli Twój plan będzie całkowicie odbiegał od ścieżki kariery, którą może zaoferować Ci pracodawca – nie obawiaj się, że zdyskwalifikuje to Ciebie. Przeciwnie. Uczciwy pracodawca doceni Twoją szczerość i być może wspomni, że np. na tym stanowisku nie przewiduje takiego rozwoju ścieżki w tak ‘krótkim’ czasie, ale jeszcze wszystko może się zmienić – a Ty przynajmniej dowiesz się jak to wygląda w tej firmie i czy dalej ta praca jest dla Ciebie interesująca 😊 Pamiętaj, pracodawca w odpowiedzi na pytanie „Gdzie widzisz się za 5 lat?” chce usłyszeć Twoją unikalną odpowiedź z pomysłem na siebie, nawet jeżeli plan będzie bardziej lub mniej ambitny. „Nie wiem” nie wchodzi w grę.

Powodzenia!